Nigdy nie lubiłem blogów, jednak podczas mojego pobytu w St. Louis to będzie chyba najelpszy sposób komunkacji i opisywania tego co się u mnie dzieje. Tak więc czytajcie i komentujcie, a ja postaram się pisać regularnie. PZdr

Wednesday, October 11, 2006

Siemson!

Witam witam!
at first Pzdr dla ludzi, ktorzy odwiedzaja to miejsce. Jeszcze wieksze PZdr dla ludzi, ktorzy komentuja (bo wiem, ze czasami poprostu sie NIE CHCE, a wy jednak cos wystukacie na klawiaturze) ;) -BomBel, Kusho, Iga, Kasia, Paula, tajemniczy "mb", Marta (ktora dawno nic nie napisala :P).

No i pozdrawiam cala ekipe, wiecie o kogo chodzi wiec nie bede wymienial. Jak ktos z was tu zaglada niech czasami cos napisze.

Weekend spedzilem na tournamencie soccera. Naszczescie tuz obok boisk znajdowal sie tor wyscigowy (:D), na ktorym odbywal sie race. Wiec nie placac za bilet podgladalem przez siatke. Scigaly sie smieszne samochodziki ;)


W poniedzialek doszla do mnie smutna informacja- w sobote zamiast siedziec na turnieju moglem byc w kinie a pozniej na imprezie, ale nie mogli sie do mnie dodzwonic bo nie mam mobile! Wiec w tym tygodniu zamierzam zakupic jakis telefon zeby miec lepszy kontakt z otoczeniem.

Tydzien temu przytrafila mi sie smutna sytuacja :/ Jak wiecie (lub nie) na PE gramy w softball. W szkole nie zawsze maja odpowiednie rekawice (za malo right-heanded), wiec pozyczylem rekawice od Grega (dad). Ooo rekawiczka konkret, super, ale wracajac do glownego tematu- tydzien temu po lekcji zapomnialem o rekawicy i zostawilem ja na szafce. Dopiero nastepnego dnia (!) zorientowalem sie, ze jej nie mam, wiec udalem sie do gym zeby dowiedziec sie czy moze ktos jej nie zwrocil i nie czeka na mnie w kanciapie nauczycieli. No i okazalo sie, ze NIE (nic dziwnego). Wiec jestem w plecy 90$, ale najgorsze jest to, ze ona nie byla moja :/ Moze Greg wiaze z nia wspomnienia? :D Moze uczyl malutkiego Iana baseballu majac na rece wlasnie ta rekawice? Pewnie sie tego dowiem jak mu powiem, ze jego rekawica w magic sposob disappeared...

Dzisiaj mielismy Senior Class Photo, wiec na poczatku drugiej lekcji wszysyc seniorzy udali sie do Gym (ponad 300 osob), gdzie zostalismy usadzeni na nowych trybunach (sala jest nowka sztuka, po generalnym remoncie, otworzyli ja tydzien temu). Z tym usadzaniem bylo troche problemow, bo ciezko bylo zmiescic cala klase w kadrze, wiec siedzielismy blizej niz ramie w ramie. Pierwsza fotka to formal-photo, czyli wszyscy siedza wyprostowani ze rekami na kolanach. Druga to spirit-photo ;) czyli robcie co chcecie (tylko bez brzydkich znakow). Jutro zamowie fotke, 40$ :/ Ale jest duuuza i w ramie, wiec bedzie niezla pamiatka. Po sesji powinienem wrocic na lekcje matmy, ale kumpel z klasy zaproponowal mi sniadanie w McDonaldzie :D wiec powiedzialem- jeah man, let's go. Udalismy sie tylnym wyjsciem na parking, wbilismy sie do fury, zapuscilismy muze i jazda :D McDown znjaduje sie jakies 3 minuty od szkoly, wiec szybko zajechalismy do McDriva. Byla jeszcze pora sniadaniowa, wiec wybralem burgera z bekonem i swego rodzaju plackiem z jajecznicy + ciastko ryzowe i soczek oczywiscie. Dostalismy caly stuff i jazda do szkoly. Prawie wszytsko udalo nam sie zjesc w drodze, reszte skonczylismy na parkingu i pozbylismy sie dowodow wrzucajac papiery do kosza. Cala akcja trwala 15-20 minut. W drodze do klasy Michael poinformowal mnie, ze mozemy miec troche prz*, ale powinno byc ok. Wbijamy do klasy, ehh, wszysyc siedza, brakowalo tylko nas. Powiedzielismy, ze zostalismy na sali i Michael zapoznawal mnie ze swoimi kumplam, a kobieta powiedzila, ze jestemy w "big troubles". Po lekcji z nia pogadalem i wszystko jest ok- ach ta magia exchange students :D



No i druga ciekawa sytuacja. W warsztacie na PowerTech mamy beczke, w ktorej nasz nauczyciel gromadzi puszki po sodas. Ktos nawrzucal tam nie pozgniatane cans (!), wiec Mr. Mandernach rozsypal je po podlodze i kazal je pozgniatac. A ze jestesmy bardzo kreatywni do tego celu uzylismy zaworow z silnika jakiegos statku, ktore mamy w lab (sa cholernie duze). Puszki po zgnieceniu niezle lataly wystrzelone z BlowGun'a (takie narzedzie, ktore podlacza sie do kompresora i dmucha powietrzem pod wysokim cisnieniem). Reszta jest na zdjeciach :D



6 Comments:

Anonymous Anonymous said...

:D biedny jestes z ta rekawica =/ nieciekawa sytaucja... u nas all ok =D Edzia jest w biol chemie =( i nas zostawila. Od wrzesnia nie było zadnej biby wiec totalny zamół ! Wogole jakos ten rok zdupy jest! Bardzo tesknimy i kup nam prezety (tzn.mi i kotu) =D pZdR!! =*

12:28 PM

 
Anonymous Anonymous said...

Rozkmiń jak się lata na kole we Wrocławiu :)
Filmik ten jest słaby, ale jutro będę miał z 200 mb filmików jak latałem na motobazarze na wheelie i na stoppie :D
Póki co próbka sił - http://www.yousendit.com/transfer.php?action=download&ufid=DF794BF747A09BF2
Masz 7 dni na ściągnięcie tego :)
Napisz na gg jak wrażenia :D

12:49 PM

 
Anonymous Anonymous said...

Jakby tamten link nie działał to tu masz 2 link wariat :D
http://rapidshare.de/files/36499171/wheelie.wmv.html
Pozdrówki!:D

1:31 PM

 
Anonymous Anonymous said...

No to ja też coś skomentuje, cobyś mnie następnym razem wew notce wymienil. U nas to ogolnie nuda i raczej nic sie nie dzieje, dlatego mógłbyś sie odezwać czasem. Bib nie ma wiele więcej niz u ciebie w stanach, ale w szkole za to chyba sie wiecej uczymy. No to gol tam amerykańskich frajerow i narra

1:34 PM

 
Anonymous Anonymous said...

to jeszcze raz ja.... =P mamy specjalne zyczenie, porób jakies zdjecia fajnym kolesiom :D :D dobra zartuje.... ;p możesz byc ty na zdjeciach :P

2:03 AM

 
Anonymous Anonymous said...

Ema ziomus, mega przekozak tam u Ciebie, my zapieprzamy w szkole a ty masz wakacje w stanach, kurcze przekozac, a ze jeszcze byles na koncercie aerosmith to juz ogolnie masz dobrze tam, nie powiem. Pozdro od ekipy, PEaCE!

2:32 PM

 

Post a Comment

<< Home