Nigdy nie lubiłem blogów, jednak podczas mojego pobytu w St. Louis to będzie chyba najelpszy sposób komunkacji i opisywania tego co się u mnie dzieje. Tak więc czytajcie i komentujcie, a ja postaram się pisać regularnie. PZdr

Thursday, October 26, 2006

Fryzjer

Siema,
wczoraj pierwszy raz od 2 miesiecy bylem u fryzjera. To byla moja pierwsza wizyta u fryzjera w USA :D Zaplacielm uwaga, uwaga... 20$! Nie wiem czy dla was to duzo czy malo, ale jak dla mnie to prawie 3 razy wiecej niz place w Polsce :P Ale musze przyznac, ze salon byl pierwsza klasa. Do tego dostalem goracy recznik na twarz zeby sie zrelaksowac i soda. Zalaczam fotke zebyscie mogli podziwiac mojego fryza za 20$.



1 Comments:

Anonymous Anonymous said...

Haha, ja za fryzjera ostatnio zaplacilem 6 zeta, czyli to troche mniej niz 20 dolarow... chyba dziesieciokrotnie mniej :d, no ale wiesz, szefa nigdy sie nie kroi na wlosach, szczegolnie jezeli scina sie tylko pol centa wlosow znad oczu :) . Dobrze tam u ciebie, pozdrowki i nie daj sie kroic u cwaniakow z USA :D.

PeAcE

7:08 AM

 

Post a Comment

<< Home